Zastanawiam się czasem czy rzeczywistość w której żyjemy nie jest jakimś rodzajem piekła. Tak naprawdę, w skali Wszechświata, tej prawdziwej skali, jesteśmy w stanie w miarę normalnie egzystować jedynie do kilkuset metrów nad powierzchnią ziemi. Nawet nasza planeta, nasz dom, obfituje w miejsca ekstremalnie nam nieprzyjazne. Cywilizacji udało się ujarzmić nieco naturę, ale i tak mnóstwo rzeczy, mając okazję, próbuje cię zabić i wiesz co? #nikogo Jak zatem radzić sobie z przeciwnościami losu w świecie, który nie jest fundamentalnie dobrze nastawiony do człowieka?

Oczami wyobraźni widzę twoje zdziwienie, “co on wygaduje? przecież świat jest piękny!”. Jest, na tyle, na ile jesteśmy go w stanie sobie takim uczynić. 

Nie zmienia to faktu, że jego prawdziwe oblicze jest obojętne, ale żeby je poznać, musisz wyjść poza swoją malutką bańkę i rozumiem, jeżeli nie chcesz tego robić. Czerwona pigułka jest trudna do przełknięcia nawet dla pelikana.

Sci-Fi Film GIF - Find & Share on GIPHY

Czujesz się nieswojo? Nie chcesz czytać dalej? Zaczekaj, będę miał dla ciebie też dobre wieści.

Kim jestem żeby dawać rady?

Dlaczego niby masz mnie posłuchać? Co ja wiem o czymkolwiek?

Demiurg mi świadkiem, że na swojej życiowej drodze miałem mnóstwo przeciwności. Nie, nie skarżę się i wiem, że wszyscy je mamy, ale jest po prostu faktem, że spotkało mnie szereg dużych i nieprzyjemnych rzeczy, których nie przeżył nikt z moich rówieśników czy otoczenia. Może kiedyś o nich opowiem to zrozumiesz mnie lepiej.

Tak sobie myślę, że spokojnie mogłem zostać alkusem i mieć usprawiedliwienie…

Muszę się przyznać, że mam też tendencję do wyolbrzymiania problemów przed samym sobą, co wynika chyba z perfekcjonizmu, ale walczę z tym i widzę postęp. Podobnie zatem jak w fitnessie, skoro udało mi się zrobić formę będąc skinny fat, to może mam coś do powiedzenia również w kwestii pokonywania przeciwności losu?

Kluczowym dla treści, która następuje jest założenie, że nasze myśli i język jakiego używamy w głowie do ich formowania mają kolosalne znaczenie. Sposób w jaki opisujemy rzeczywistość samym sobie jest bardzo ważna. 

Jeżeli zatem znajdziesz się w trudnej sytuacji, dostaniesz od życia lepę na ryj, kij w szprychy lub kopa w dupę, wypróbuj poniższe mentalne sposoby radzenia sobie z przeciwnościami losu.

Takie życie

Nie uważam, aby nasz los zapisany był w gwiazdach. Kujemy go na gorąco, biorąc poprawki i uwzględniając całą masę zmiennych i często niezależnych od nas czynników zewnętrznych.

Ludzie w większości lubią porządek. Chaos nie ułatwia nam życia. Pamiętasz jak w poście o tym czym jest czas pisałem o postępującej we Wszechświecie entropii? Procesie, który dąży do ekstremalnego rozproszenia materii. Jak widzisz, tej rzeczywistości w żaden sposób nie zależy na naszym dobrobycie.

Realizacja tego może wpędzić słaby umysł w kryzys egzystencjalny. Dobrym środkiem prewencyjnym jest tutaj jednak akceptacja pewnych niezmiennych mechanizmów. 

Takie życie – są rzeczy, na które zwyczajnie nie masz wpływu i których nie zmienisz. Nie warto się zatem nimi nadmiernie przejmować. Przyjmij do wiadomości to co się stało i pomyśl jak uniknąć tego w przyszłości, jak naprawić szkodę lub co możesz jeszcze odzyskać.

Nie powinieneś i nie możesz bezmyślnie akceptować wszystkiego co ci się przytrafia, ale pewnych rzeczy nie zmienisz. Warto jest natomiast aktywnie dążyć do zmian na lepsze, takich, które są w twoim zasięgu, aby minimalizować prawdopodobieństwo negatywnych zdarzeń. 

Może być gorzej 

Dobrze wiem, że kiedy przytrafi ci się coś złego, może wydawać się, że to koniec. Ale wiesz co? Zawsze mogło być gorzej. Zawsze.

Dopóki stoisz, nie jesteś na przegranej pozycji.

Jeżeli nie budzisz się w swoim łóżku, z którego możesz wstać o własnych siłach i nie mówisz sobie “ok, nie jest źle, jestem całkiem szczęśliwy”, skocz na onkologię i zrób sobie reality check.

Jestem pewien, że zdarzyło ci się w życiu być w obiektywnie trudnej sytuacji. I co? Udało ci się, a dzisiaj to czytasz. Przed tobą na pewno kolejne, ale z odpowiednim nastawieniem podołasz i im.

Potykając się o kłodę przypomnij sobie, że bywało też gorzej, ale wciąż żyjesz. Ja powtarzam sobie to regularnie w różnych sytuacjach praktykując w ten sposób wdzięczność i budując dobre nastawienie.

Co cię nie zabije, to cię wzmocni

Jest to jeden z moich ulubionych aforyzmów Nietzschego. W ciągu ostatnich czterech lat przeżyłem rzeczy, które nigdy nie sądziłem, że mnie spotkają. Okres ten był zupełnie inny niż którykolwiek z wcześniejszych w moim życiu.

Jak widać, emocje które wygenerował okazały się na tyle silne, że powstał z tego blog, na którym przekuwam je w słowa. Nie tylko nie chcę ich w sobie dusić, ale też wierzę, że poprzez mówienie o nich mogę komuś pomóc. 

Nie mogę otwarcie opowiedzieć o wszystkim z różnych powodów. Całej historii nie zna w sumie nikt. Pomimo uniesień, miewałem też chwile kiedy czułem się arcychujowo, czasem z powodu nawarstwienia się szeregu niefortunnych zdarzeń. 

Ale do czego zmierzam? 

Wciąż żyję i czuję się silniejszy niż kiedykolwiek. Jeżeli musiałem przez to wszystko przejść, aby być tu gdzie jestem, so be it! 

A więc i ty traktuj wszelkie przeciwności losu jak próby i pamiętaj, że ich przetrwanie nagradzane jest kolejną płytą w twojej zbroi. Życie to gra i kiedy przechodzisz dany level i rozpierdalasz bossa, nie oznacza to, że następny będzie łatwiejszy. To ty zwyczajnie stajesz się lepszym i odporniejszym graczem.

Znów wyjdzie słońce

Kojarzysz ten pierwszy, naprawdę ciepły weekend po zimie? To uczucie, kiedy w końcu możesz wyjść z domu bez kurtki i raczyć się słoneczną pogodą?

Życie zawiera etapy, a one z kolei stanowią ciąg pomniejszych cykli – pagórki i doliny.

Jeżeli twoje życie z jakiegoś powodu się zachmurzy, wiem, że łatwo jest zapomnieć o istnieniu Słońca. Ale ono tam jest i na pewno znowu je zobaczysz. 

Kluczowym w trudnych momentach jest nie popadanie w paraliż, który prowadzi do marnowania czasu i energii. Prawdopodobnie nie jest aż tak źle, a więc zadaj sobie pytanie “co zrobiłbym gdyby wszystko było w porządku?” A potem rób to, business as usual, nie ma co roztrząsać. Pracuj nad tym, nad czym masz kontrolę, to najlepsze, co możesz zrobić.

Tough times don’t last, tough people do.

Podsumowanie

Jasne, w pełni rozumiem, że życie potrafi rzucić pod nogi taką kłodę, że naprawdę trudno jest się podnieść i utrzymać pozytywne nastawienie. 

Starałem się w tym poście powiedzieć, że framing, czyli sposób w jaki wpisujesz swoją sytuację w szerszy kontekst wpływa na twoją emocjonalną reakcję, a co za tym idzie efekt jaki dana sytuacja będzie mieć na twoje życie.

Nie uda ci się uniknąć przeciwności losu. Możesz natomiast być gotowy do stawienia im czoła i wyjść z nich obronną ręką budują przy tym wszystkim charakter.

Jestem zafascynowany językiem jako tworem ewolucyjnym i uważam, że w dużym stopniu kształtuje on nasz świat. Jest to swego rodzaju generator myśli, pozytywnych i negatywnych, a te z kolei wywołują emocje tak kluczowe dla jakości naszego życia.

Słuchaj, niezależnie od tego czy się znamy, czy nie, jeżeli trafisz na swojej drodze na szorstką nawierzchnię, możesz do mnie napisać żeby pogadać, serio. Bywałem w ciemnych miejscach i wiem, że perspektywa z zewnątrz może okazać się pomocna. Będzie git, trzymaj się!

Udostępnij