Jeżeli zastanawiasz się jaka jest najlepsza siłownia w Poznaniu, mam dla ciebie nie lada gratkę. Kiedy w lipcu 2022 zmieniałem pracę, od razu wiedziałem, że karta Multisport będzie benefitem, z którego zechcę jak najszybciej skorzystać. Przed oczami roztoczyła mi się niesamowicie ekscytująca wizja odwiedzenia wszystkich uczestniczących w programie siłowni w mieście. Jednocześnie przyszedł mi do głowy pomysł ich zrecenzowania aby przekonać się samemu, ale też poinformować każdego zainteresowanego tematem o tym jaka jest najlepsza siłownia w Poznaniu.

Niniejszy post to oczywiście tylko moje opinie oparte głównie na pierwszych wrażeniach (wizytach), które z czasem wzbogacałem o kolejne aby uzyskać jak najpełniejszy obraz sytuacji.

Warto abym tutaj zaznaczył, że skończenie i publikacja tego posta zajęło mi znacznie dłużej niż zakładałem. Raz, że moją głowę pochłonęły w międzyczasie nieco inne rzeczy, a dwa, że wracałem w międzyczasie do wielu z opisanych tu poznańskich siłowni, co uważam, że podniesie finalną jakość ich ocen i dostarczy tym samym lepszego obrazu czytelnikowi.

Struktura treści

Początkowo planowałem odwiedzić wszystkie dostępne dla mnie siłownie w Poznaniu zanim opublikuję artykuł. W trakcie „zwiedzania” doszedłem jednak do wniosku, że nie jest to najlepszy pomysł. Ostatecznie mogę powiedzieć, że na pierwszy ogień i tak wziąłem te lepsze i do części z nich miałem od razu ochotę wrócić zamiast jechać do jakiejś kuźni, o której nawet wcześniej nie słyszałem. 

Docelowo postaram się odwiedzić je wszystkie, choćby z ciekawości i być może znużony wizytami w faworytach, ale w momencie publikacji posta lista nie będzie w 100% kompletna. Przyznaję tym samym, że istnieje cień szansy, iż najlepsza siłownia w Poznaniu pozostanie dla mnie nieodkryta, ale jest to niezwykle nieprawdopodobne. Wszelkie potencjalne edycje treści oryginalnej publikacji będą jasno oznaczone.

Idąc dalej, postanowiłem, że oprócz oceny ogólnej, poddam również krytyce kilka innych istotnych dla mnie aspektów siłowni kreując tym samym pełniejszy obraz i pozwalając również tobie dokonać lepiej poinformowanego wyboru.  

W kwestii oceny końcowej, postanowiłem ją nieco rozdrobnić i nie ograniczać się do okrągłych liczb żeby móc oddać subtelne różnice pomiędzy poszczególnymi miejscami. Dodatkowo porównuję swoją ocenę z wynikami z Google, do których celowo wcześniej nie zaglądałem, aby nie ulec ich wpływowi.

To chyba tyle. Przekonajmy się teraz jaka jest najlepsza siłownia w Poznaniu.

Fabryka Formy

Fabryka Formy nie była moją pierwszą siłownią, ale jak dotąd to w jej różnych oddziałach spędziłem całościowo najwięcej czasu (ciekawe czy i co ją kiedyś przeskoczy). Dużym plusem posiadania karnetu FF, którym posługiwałem się przed Multisportem, jest możliwość wstępu do wszystkich klubów oraz korzystania z sauny czy basenu. Pomimo bycia sieciówką, siłownie FF osadzone są w dość zróżnicowanych miejscówkach, przynajmniej w Poznaniu, przez co różni się także ich vibe.

Posnania

Szatnia

Dość ciasna z wyraźnie oddzieloną strefą prysznicy. Szafki są spore i choć kiedy zaczynałem pisać tego posta zamykane były na kod, obecnie jak wszędzie potrzebna jest kłódka. Niestety bezpośrednie sąsiedztwo basenu znacznie podnosi tu wilgotność powietrza co latem potrafi być dość nieprzyjemne. Do zalet zaliczyć można duży porządek, panie o niego dbające można spotkać w szatni regularnie i bez zapowiedzi 😀

Rozmiar i układ 

Siłownia w Posnanii jest dość duża i przestronna, o względnie regularnym układzie. Mniej więcej pośrodku znajduje się spora otwarta przestrzeń do wszelkich niestandardowych aktywności. Znaczną zaletą tego miejsca są duże okna ukazujące panoramę Poznania.

Sprzęt

Być może największy minus tej siłowni. Maszyn jest mało i są one bardzo podstawowe. Podobnie rzecz ma się z wolnymi ciężarami. Dwie płaskie ławki to spełnione minimum. Trening oczywiście zrobisz, ale nie znajdziesz tu nic szczególnie ekscytującego.

Lustra i światło 

Z uwagi na wspomniane okna, ale też nieco schowany obszar zupełnie ich pozbawiony, jest tu niezła mieszanka dziennego i sztucznego światła. Najbardziej anaboliczne jest jednak chyba to przy umywalkach, w strefie prysznicy. Jak przypniesz tam łapę to… 😤

Ogólnie 

Miejsce samo w sobie jest fajne, ale sprzęt trochę nie domaga. Jeżeli nie szukasz ekscytacji treningowej opartej o coraz to nowe maszyny albo chcesz tylko szybko się podpompować, zajrzyj, choćby dla widoku na miasto. Plusem dla mnie jest to, że mam blisko. Aha, z windy wychodzisz prosto na food court, więc jak jesteś na masie to jazda.

Dla mnie 4,1/5 | Ocena z Google Maps 4,5/5 (712 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Green Point 

Szatnia

Przestronna i z prostym, ale wydajnym układem szafek i ławek. Tu również jest czysto. Podoba mi się wydzielona strefa z sauną, która przypomina trochę łaźnie, takie poolrooms, dostępna prosto z szatni.

Rozmiar i układ 

Całkiem spora, ale jak to często bywa, jest tak głównie przez strefę cardio i treningu funkcjonalnego. Powiedziałbym, że są tu trzy części, z czego do środkowej wychodzisz prosto z szatni. Na lewo masz właśnie rowerki plus dużą, otwartą przestrzeń, a na prawo wolne ciężary i więcej maszyn.

Sprzęt

Raczej standard. Są ze 2-3 ciekawsze maszyny. Bardzo lubię tutejsze wiosłowanie na siedząco, gdzie ciągniesz zwyczajnie prosty drążek, bez konstrukcyjnych wymysłów. Poza tym nie ma się za bardzo nad czym rozwodzić. Z ciekawostek, zerwałem tu linkę w bramie robiąc tricep pushdowns i dostałem nią w głowę. Nic mi się ostatecznie nie stało, ale przez chwilę byłem w lekkim szoku, dumny w pełni. #Marysia

Lustra i światło 

Oba te elementy solidne. Jest jedno szczególne miejsce gdzie zaraz nad głową znajduje się świetlik, a do tego jest niezłe sztuczne światło co daje naprawdę dobre wizualne efekty. Aparat sam się tam włącza.

Ogólnie 

Pierwotnie zacząłem tu chodzić bo było otwarte w pandemię i chyba przez to mam jakiś sentyment do tego miejsca. Biorąc pod uwagę kombinację czynników, być może moja ulubiona Fabryka Formy.

Dla mnie 4,2/5 | Ocena z Google Maps 4,4/5 (340 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno ✅ 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Bałtyk

Szatnia

Jest tu czysto i schludnie. Klimatyzacja potrafi działać tak, że jest aż za zimno. Okna są tak duże, jak wysokie jest pomieszczenie, ale praktycznie zawsze opuszczone są rolety mimo tego, że nawet niespecjalnie ma tu kto zaglądać. Pewnego słonecznego dnia, jakimś wczesnym popołudniem rolety były opuszczone tylko do połowy, co generowało naprawdę jakościowe światło zdjęciowe wewnątrz. Może powiedzieć o tym obsłudze?

Rozmiar i układ 

Siłownia w Bałtyku mieści się na dwóch piętrach i z uwagi na specyficzną bryłę budynku sama w sobie również ma nieregularny układ. Generalnie kształt to chyba jej największy minus ponieważ są miejsca, w których jest dość ciasno.

Sprzęt

Bardzo podstawowy, typowy dla poznańskich Fabryk. Plusem dla kogoś może być wydzielony małpi gaj do street workoutu. Nie ma też wrist wrapów, które przydają się do większych hantli czy sztangi i które zazwyczaj są na siłowniach. Jakoś miałem ochotę się do czegoś przyczepić, sorry.

Lustra i światło 

Mnóstwo dziennego światła, ponieważ z każdej strony są duże okna. Niezrozumiałą jest dla mnie idea włączania dodatkowo sztucznego światła w ciągu dnia, tak ze względów ekonomicznych jak i estetycznych. Jest tu fajny potencjał świetlny, ale chyba niewykorzystany. 

Ogólnie 

Fajny budynek i fajne widoki. Siłownia sama w sobie nie oferuje nic nadzwyczajnego, ale i tak lubię tu wpadać. Może dlatego, że pod rondem jest dobre cappuccino Lavazza z automatu za 4,50 🤔

Dla mnie 4/5 | Ocena z Google Maps 4,3/5 (701 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Serbska

Szatnia

Przyjemna i z dobrym układem. Zamiast najczęściej spotykanych, twardych ławek, tutejsze obite są miękką gąbką. W okresie kiedy trzeba było udawać, że pandemiczne przerwy sanitarne mają jakieś znaczenie, zdarzyło mi się na nich raz czy dwa wciągnąć. 

Rozmiar i układ 

Cała siłownia znajduje się w uproszczeniu na planie kwadratu. Jest tu całkiem przestronnie, co nie powinno dziwić, ponieważ przestrzeń to byłe Tesco.

Sprzęt

Znów, standard, nie mam się tutaj nad czym rozpisywać. Zrobisz oczywiście pełnoprawny trening, ale nie ma nic szczególnie ekscytującego.

Lustra i światło

Mamy tutaj kilka dość wysoko położonych świetlików, nic nie dających w kwestii samej sylwetki, a jedynym innym źródłem dziennego światła jest okolica recepcji – wejście. Lustra są niezłe, ale sztuczne światło nie jest tu najlepsze. Z tego co pamiętam tutejsza salka do zajęć grupowych wypada pod tym względem znacznie lepiej.  

Ogólnie 

Mam wrażenie, że ta Fabryka Formy jest tak podstawowa jak się da. Trudno się do czegoś konkretnego przyczepić, ale jednocześnie nie ma tu kompletnie nic do czego chciałbyś wrócić. 

Dla mnie 3,8/5 | Ocena z Google Maps 4,7/5 (367 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów ✅

A w życiu!

Kinepolis

Szatnia

Tym co mnie tutaj zaskoczyło były osobne kabiny do przebierania się, jak w sklepach odzieżowych, być może dla bardziej wstydliwych klubowiczy. Absolutnie nic do tego nie mam, po prostu nie widziałem czegoś takiego nigdzie indziej. Nie chciałbym, aby wstyd przed przebieraniem się w obecności innych powstrzymywał kogoś przed przyjściem na siłownię. Poza tym całkiem spora i chyba bez luster. Miałem tu też chyba jakiś problem z dopasowaniem kłódki do szafki, chyba z uwagi na specyficzną konstrukcję zamka, ale nie pamiętam szczegółów.

Rozmiar i układ 

Powiedziałbym, że ta Fabryka Formy jest średniej wielkości i ma podłużny kształt z centralną „aleją” prowadzącą do części głównej.

Sprzęt

Tu pod tym względem jest nieco lepiej niż w innych Fabrykach Formy, choćby z uwagi na hack squat czy wydzieloną strefę fighterską z octagonem. Ten oddział ma z kolei bodaj najgorszą (najmniejszą i z „przeszkadzajkami”) strefę funkcjonalną.

Lustra i światło 

Lustra i światło są niezłe. Z uwagi na specyficzne usytuowanie dziennego praktycznie brak. Pomimo tego, że są okna, to wychodzą one na zadaszony korytarz.

Ogólnie 

Ciekawe miejsce dla kogoś kto chce na jednym treningu i podźwigać i posparować. Poza tym jest to dość standardowa przestrzeń w centrum handlowym. Niestety lokalizacja nie zachęca (mnie) do częstych odwiedzin.

Dla mnie 4/5 | Ocena z Google Maps 4,6/5 (331 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów ✅

A w życiu!

Calypso Avenida

Szatnia

Nieco ukryta w odmętach klubu i oznaczona dziwnym logo. Żeby się do niej dostać, trzeba przejść praktycznie całą siłownię i to w dodatku centralną alejką, co nie jest najlepszym rozwiązaniem. W środku w porządku. Szafki zamykane są na kartę magnetyczną, którą jeśli nie masz bo podobnie jak ja korzystasz z Multisporta, otrzymasz na recepcji. Czymś czego nie doświadczyłem na innych siłowniach była zapowiedź informująca o tym, że serwis sprzątający, a są to panie, wejdzie zaraz do męskiej szatni.

Rozmiar i układ 

Siłownia ta jest średniego rozmiaru, mniej więcej w kształcie najgorszego klocka z Tetrisa. Odniosłem tutaj wrażenie jakiegoś nie do końca sprecyzowanego chaosu. Poszczególne strefy nie pasowały do siebie stylistycznie, każda jakby z nieco innej bajki.

Sprzęt 

Bez rewelacji, nie widziałem tutaj nic szczególnie wartego uwagi, może poza hack squatem. Hantle, same w sobie okrągłe, mają ponaklejane na bokach trójkąty z informacją o ciężarze co patrząc z oddali generuje lekki mindfuck.

Lustra i światło

Lustra są całkiem spoko, a światło dość zróżnicowane. Miejscami było wręcz ciemno, a gdzie indziej było po prostu jak w mieszkaniu. Niby nie jest źle, ale na tle wielu innych miejsc widać w tym obszarze niedociągnięcia.

Ogólnie 

Typowa sieciówkowa klasa średnia, którą zdefiniować mogę chyba najlepiej poprzez jak masz blisko to spoko, ale nie ekscytuje. Istnieją wyraźnie lepsze opcje jeśli szukasz jakości 

Dla mnie 3,9/5 | Ocena z Google Maps 3,9/5 (272 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów ✅

A w życiu!

Organic Fitness Malta

Szatnia

Bodaj najmniejsza w jakiej byłem, adekwatna do rozmiaru samej siłowni. Szafki na kłódki i zdaje się można pożyczyć na wejściu jak zapomnisz swojej, ale głowy nie dam. Tylko jedno lustro w kącie nad umywalką oraz płaskie białe światło nie tworzą warunków dla  podziwiania potreningowej pompy. No cóż. Nie każdemu jest to potrzebne.

Rozmiar i układ 

Na tle innych ta poznańska siłownia jest wręcz malutka, nie zrobisz tu na przykład chodzonych wykroków, ale to co jest jest w miarę dobrze zagospodarowane. Wycisnęli z tego ile się dało. Całkiem fajnym motywem jest wyniesiony obszar z leg pressem, bramą i hantlami, z którego napawać się możesz widokiem pozostałych części.

Sprzęt 

Z uwagi na rozmiar samego obiektu sprzętu jest mało. Ciekawostką dotyczącą maszyn, coś czego nie widziałem gdzie indziej, są mini wyświetlacze liczące czas i powtórzenia. Minusem są hantle tylko do 40 kg. Wspomniany już obecny tu leg press jest chyba najcięższym z jakiego korzystałem. W sensie, ten sam ciężar jest wyraźnie trudniejszy do wyciśnięcia niż na innych tego typu maszynach.

Lustra i światło

Jak na tak małą siłownię jest tu całkiem sporo dobrze ułożonych luster. Cała siłownia jest jasna ponieważ znajduje się w biurowcu i cały jej front, który zawsze widzisz będąc w środku (poza szatnią) jest przeszklony. Duża ilość przyjemnego dziennego światła to być może największy atut tej siłowni. Światło sztuczne jest w porządku, ale bez szału.

Ogólnie

Żeby wejść z Multisportem do tej sieci, trzeba założyć u nich konto na stronie, więc możesz zrobić to już przed wizytą. Mamy tutaj spokojną małą siłkę dla kogoś bez wielkich ambicji treningowych, kto nie potrzebuje różnorodności i chce tylko zrobić swoje i to też jest oczywiście ok. Mam wrażenie, że jest to miejsce dla kogoś, kto chce mieć „swoją” małą siłkę bez gwiazdorzenia i Instagramerów. Chyba że będziesz mieć pecha i akurat przyjdzie taki dzban jak ja. 🤭

Dla mnie 3,8/5 | Ocena z Google Maps 4,7/5 (90 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów ✅

A w życiu!

Just GYM M1

Szatnia

Biorąc pod uwagę rozmiar samej siłowni oraz frekwencję, z którą się do tej pory spotkałem, szatnia wydaje się dość mała, ułożona w kształt litery L. Na tym etapie mogę chyba powiedzieć, że małe szafki to standard. Tutejszą ciekawostką są mniej więcej dwa razy większe szafki VIP. W strefie prysznicy jest też specjalna kabina z niezłym światłem, w której możesz sobie cyknąć fotę. Od dawna zastanawia mnie dlaczego więcej siłek nie inwestuje w tego typu miejsce. 

Rozmiar i układ 

Just Gym w M1 jest duży i o nieskomplikowanym układzie. Jest to po prostu spora, podłużna przestrzeń, w której można się swobodnie poruszać. Sam układ sprzętu jest jakby wymieszany, ale jednocześnie ma sens. Tak sobie myślę, że może to być siłownia o największej powierzchni i kubaturze w Poznaniu.  

Sprzęt 

Sprzętu jest sporo i jest on fajny. Czterech płaskich ławek nie widziałem chyba nigdzie indziej. Są dwie bramy z linkami. Jest mnóstwo ławeczek do ćwiczeń z hantlami. Dwa różne leg pressy ~45⁰ (w tym chyba mój ulubiony w Poznaniu), dwa shoulder pressy, dwie różne maszyny do wyprostów oraz szereg innych, które znajdziesz na każdej siłowni. Brakuje mi hack squata (który jest na Bułgarskiej), ale od znajomego trenera usłyszałem, że jest pewna szansa na jego dostawienie. Generalnie jest tutaj co robić. Minusem są hantle i talerze z oznaczeniem ciężaru czarne na czarnym, co zwłaszcza w przypadku tych pierwszych wizyt może być nieco kłopotliwe. 

Lustra i światło

Dużo i dobre, motywujące do dalszych starań. Wiem, że niektórym może się to wydawać próżne, ale ja uważam ten element za istotny dla długoterminowego sukcesu. Wyobraź sobie, że ostro trenujesz, ale nigdy nie widzisz efektów swoich wysiłków. Wydaje mi się, że byłoby to mocno demotywujące i jednocześnie działa to w drugą stronę. Jeżeli ostro ciśniesz to poklep się po plecach królowo i królu i strzel parę póz przed lustrem. 

Ogólnie

Pomocna i bezproblemowa obsługa dla nieogarniętego pierwszorazowca w mojej osobie, dziękuję. Dla mnie siłownia ta to fajne połączenie sieciówki oraz miejsca dla (pół)profesjonalistów, co zdaje się potwierdzać typ osób jakie tu widuję. Aha, całkiem niezła muzyka jak na miejsce, w którym na pewno trudno dogodzić wszystkim, a gdzieniegdzie bywa okropna.

Dla mnie 4,6/5 | Ocena z Google Maps 4,5/5 (463 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

CityFit Pestka

Szatnia

Przyjemna i schludna, ale biorąc pod uwagę spotykaną tu frekwencję, za mała. Momentami zwyczajnie jest tłok. Zacząłem się zastanawiać czy te wszędobylskie małe szafki nie są sposobem na upchnięcie potencjalnie dużej liczby trenujących na małej powierzchni. 

Rozmiar i układ 

Siłownia ta mieszcząca się w Galerii Pestka jest całkiem spora. Moje pierwsze wrażenie to trochę chaotyczny układ, ale jednocześnie jakby mi nie przeszkadzał bo co chwilę odkrywałem nowe obszary. Poza tym po 2-3 wizytach nie miałem już tego odczucia. 

Sprzęt

Jest hacksquat, a to oczywiście duży plus. Siedzisko do wiosłowania na siedząco dla mnie okazało się być trochę za wysoko. Uchwyty na niektórych maszynach nie są gładkie, a profilowane, co w pierwszym momencie mi przeszkadzało, ale szybko ogarnąłem jak chwycić żeby było wygodnie. Hantle mają dużą średnicę i jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, wydaje mi się, że taki rozkład ciężaru jest lepszy. Linki chodzą gładko, co dla mnie jest ważne bo sporo z nich korzystam. Co ciekawe, jest tu również pomieszczenie do sportów walki z matą i workami. Generalnie jest wszechstronnie i dobrze.

Lustra i światło 

Luster jest dużo, a światło niezłe. Nad strefą funkcjonalną jest spory świetlik, ale jakoś nie zauważyłem jego efektu, może przez to, że jest dość wysoko. Ogółem ten aspekt siłowni jest solidny i zachęca do powrotu. 

Ogólnie 

Siłownia dostępna jest 24h na dobę, a żeby mieć do niej dostęp należy pobrać aplikację CityFit, niezależnie od tego czy ma się karnet czy Multisporta. Dla tych najbardziej początkujących w appce dostępne są diety i treningi co może być plusem. Siłownia oferuje też darmową, filtrowaną wodę. Na drugi dzień po pierwszej wizycie myślałem o powrocie, więc o czymś pewnie to świadczy. Po kolejnych wizytach wiele się w tej kwestii nie zmieniło. 

Dla mnie 4,5/5 | Ocena z Google Maps 4,4/5 (722 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Just GYM Stadion Miejski

Szatnia

Mała, z małymi szafkami i kiepską wentylacją. Chyba największy mankament tej siłowni. Zwłaszcza latem, kiedy przyjechałem tu pierwszy raz, dało się odczuć wyraźną różnicę między jej wnętrzem, a samą klimatyzowaną siłownią. 

Rozmiar i układ 

Dość spora, na planie kwadratu z dodatkowym wyniesionym poziomem (antresolą). Panuje tu jakby większy chaos niż w M1, ale może to przez to, że jest bardziej wypełniona, z mniejszą ilością wolnej przestrzenni. 

Sprzęt

Dużo i fajny. Jak już wspomniałem, siłownia wypełniona jest po brzegi. Tu również jest hack squat, są także dwie bramy z linkami. W antresoli są między innymi rowerki, ale też chyba mój ulubiony pec fly w mieście, który jak tak teraz myślę może być w ogóle moją ulubioną maszyną.

Lustra i światło 

Chyba największy plus tego miejsca, obok sprzętu. Duże, dobre lustra i odgórne światło nie na suficie, a zawieszone dość nisko. Całość zdecydowanie dodaje masy i podkręca ego.

Ogólnie 

Położona w samym budynku stadionu, chyba najbardziej zatłoczona z wszystkich siłowni na których byłem, ale może to przez to, że jest ona najsensowniejsza w tej części miasta. Zdecydowanie przypomina tą z M1 tylko sam układ jest oczywiście inny.

Dla mnie 4,6/5 | Ocena z Google Maps 4,7/5 (252 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Fitness Point Galeria MM

Szatnia

W jakiś dziwny sposób nie przypominała mi szatni siłowni. Poczułem tu vibe szeroko pojętego zakładu pracy. Szatnia jest mała, ale nie ma ścisku, z małymi szafkami, kiepskim światłem i jednym źle umiejscowionym lustrem. Już mniejsza z tym wszystkim, ale nie mogłem przeboleć utrzymującego się zapachu kanalizacji. Największy minus tego miejsca. 

Rozmiar i układ

Bardzo ciekawym aspektem tej siłowni jest to, że składa się ona z aż 3 sal / pomieszczeń, które nie są ze sobą bezpośrednio połączone, ale rozlokowane w różnych miejscach na tym piętrze Galerii MM. Każda z tych sal ma również inny klimat. Generalnie siłownia jest spora i o nieregularnym układzie. 

Sprzęt

Dużo i na tle reszty zaliczyłbym go do B klasy – gorszy niż w just GYM, ale lepszy niż w Fabryce Formy. Są tu chyba 3 albo nawet 4 rodzaje hantli (minus) oraz power bagi 20 i 25 kg (plus) bo nie zawsze są dostępne takie ciężkie. Ławeczki do wyciskania na klatę i nad głowę mają „pomagacze” pozwalające bezpieczniej wynieść sztangę w żądane miejsce przed rozpoczęciem właściwego ruchu.

Lustra i światło 

Z uwagi na specyficzne ulokowanie tej siłowni w oryginalnym architektonicznie centrum handlowym, światło jest zróżnicowane, ale w większości dobre, podobnie jak lustra. Jednego i drugiego jest dużo, pozytywny aspekt tej siłowni. 

Ogólnie 

Ulokowana w bodaj najnudniejszym centrum handlowym w Poznaniu w samym centrum miasta. W pierwszym momencie coś mi się nie podobało, ale z każdym kolejnym ćwiczeniem zmieniałem zdanie i wiedziałem, że wrócę. Na duży plus Arnie na ścianach i plakat z Larrym Scottem. Dobra mieszanka kuźni i sieciówki. Trochę bałagan, ale aż tak mi to nie przeszkadza. 

Dla mnie 4,4/5 | Ocena z Google Maps 4,2/5 (281 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Body Lab One Naramowicka 

Szatnia

Jak w szkole albo jakimś podrzędnym ośrodku wypoczynkowym. Duszna i nieco zaniedbana. Szafki wąskie, buty nie weszły w poprzek, z czym nie mam problemu w innych miejscach. Ciemno, woda z kranu pod wysokim ciśnieniem i bardzo blisko umywalki, co uniemożliwiało korzystanie z instalacji. 

Rozmiar i układ 

Na pierwszy rzut oka może wydawać się mała, ale w rzeczywistości jest po prostu wąska i długa. Wyobraź sobie szeroki korytarz ze sprzętem rozstawionym po obu stronach. Na końcu znajduje się salka do sportów walki. Jestem ciekaw jaką rolę spełniał ten budynek oryginalnie ponieważ jego obecny stan to wyraźna adaptacja.

Sprzęt

Mało, ale niezły. Tylko jedna płaska ławka, a do tego musiałem szukać talerzy 20 kg! Naliczyłem ich w sumie 5, a do samego wyciskania potrzebowałem 4. Fajne uchwyty na rozpiętkach, ale mało ciężaru bo wziąłem cały stack i czułem, że było to mniej niż biorę zwykle. Kilka rodzajów hantli, jedna brama bez regulacji wysokości, tylko góra-dół.

Lustra i światło 

Mało i kiepskie. Kilka luster jak w łazience nad umywalką. Ten długi korytarz, o którym wspomniałem ma po obu stronach okna, więc podejrzewam, że może istnieć pora dnia i pogoda, w której światło może być ciekawe, ale generalnie na fajne zdjęcia tutaj nie licz.

Ogólnie 

Kiepsko oznaczone wejście i palety leżące w witrynie sprawiają, że siłownia wygląda jakby była nieczynna. Z moich spostrzeżeń powyżej powinno być jasne, że nie byłem zachwycony, po prostu jakoś nie czułem tam wajbu. Jeśli nie masz wysokich oczekiwań czy ambicji treningowych (co jest ok), to oczywiście i tak zrobisz robotę, ale osobiście nie planuję tu wracać. Są duuużo lepsze opcje. Tuż obok, dosłownie kilka metrów od okien jest osiedle, więc jakbyś tam mieszkał to docierasz na miejsce z kanapy w 2-3 minuty. Spora oszczędność czasu, więc to byłby jakiś plus.

Dla mnie 2,8/5 | Ocena z Google Maps 4,6/5 (198 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu! ✅

Step One Fitness Termy Maltańskie

Szatnia

Chyba jedna z lepszych, dwa duże połączone ze sobą pomieszczenia z dużymi ławkami na środku, więc nawet przy sporym ruchu każdy ma miejsce. Są duże lustra, ale światło mogłoby być lepsze.

Rozmiar i układ 

Spora o dość regularnym prostokątnym kształcie. Nie za ciasno i jednocześnie nie za dużo pustego miejsca. Nic więcej tu nie mogę tu chyba powiedzieć. 

Sprzęt

Ta sama marka co w Fabryce Formy, więc szału nie ma, ale jakby lepszy. Kilka maszyn, których nie widziałem w FF. Na duży plus to, że większość stanowisk jest podwójna, więc pewnie nie będziesz musiał czekać aż ten dzban przeglądający się co serię w lustrze skończy (to ja, ten dzban).

Lustra i światło 

Duże lustra powiększają wizualnie przestrzeń siłowni. Jest miejsce ze sporą ilością światła dziennego oraz takie, gdzie nie ma go wcale, co jest zawsze mile widzianą mieszanką. Niemniej jednak nie stwierdziłem tutaj jakiegoś szczególnie dobrego efektu wizualnego.

Ogólnie 

Całkiem przyjemnie, coś pomiędzy Just GYM, a Fabryką Formy. Poza lokalizacją trudno mi się do czegoś szczególnie przyczepić. 

Dla mnie 4,2/5 | Ocena z Google Maps 4,7/5 (673 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę ✅

Może z nudów

A w życiu!

Organic Fitness Pasaż Rondo

Szatnia

Jakby nie na siłowni. Miałem skojarzenie z pomieszczeniem do przebierania się w jakimś zakładzie pracy, ale nie do końca jest to zarzut. Część z prysznicami przyjemna i trochę fancy (ramy luster) w porównaniu z innymi miejcami. Zaraz obok kabin jest też sauna.

Rozmiar i układ 

Siłownia ta jest niewielka, zwłaszcza na tle innych miejsc. Dwa główne obszary (kardio i maszyny, jak wszędzie) plus przestrzeń do zajęć grupowych za drzwiami. Otwarta przestrzeń praktycznie tu nie istnieje.

Sprzęt

Zupełnie inny niż na Baraniaka i nieco lepszy. Siłownia jest dość wypchana bo maszyny stoją nawet w korytarzyku prowadzącym z recepcji do głównej sali, ale jest to raczej konieczność niż oznaka olbrzymiego wyboru. Jest przez to trochę ciasnawo, ale lepiej tak niż jakby sprzętu było mało. Minusem okazała się być najgorzej skonstruowana maszyna do rozpiętek (a jest dla mnie ważna) z jakiej miałem okazję gdziekolwiek korzystać.

Lustra i światło 

Lustra całkiem dobre, ale światło może być jednym z lepszych ze wszystkich miejsc, które odwiedziłem. Nisko zawieszone i różnych rozmiarów punkty naprawdę fajnie podkręcają sylwetkę. Będę musiał tu przyjść kiedy na dworze będzie już ciemno bo są też niewielkie okna z dziennym, które było ok, ale jestem ciekaw efektu wyłącznie sztucznego światła. 

Ogólnie 

Bodaj najbliżej położona ode mnie siłownia, na którą dotarłem dopiero teraz. Podobnie jak w Fitness Point w Galerii MM, początkowo coś jakby mi nie pasowało, ale w trakcie treningu wrażenie się poprawiło. Domowy klimat, sieciówka, ale jakby nie sieciówka.

Dla mnie 4,1/5 | Ocena z Google Maps 4,5/5 (102 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę ✅

Może z nudów

A w życiu!

Przystań Posnania

Szatnia

Dość mała, ale posiadająca całkiem ergonomiczny układ. Było tu duszno, być może efekt potęgowała włączona sauna (byłem pod sam koniec sierpnia) i problem ten znika podczas chłodniejszych pór roku. Jedno małe, „bezużyteczne” lustro. Vibe trochę jak w biurowcu z szatniami, nie czujesz, że jest to siłownia.

Rozmiar i układ 

Jedna z mniejszych siłowni, na których byłem. Układ w przybliżeniu na planie kwadratu / prostokąta. Jest tu osobna przestrzeń dla ergonometrów bo to tak naprawdę klub wioślarski. Spora sala do zajęć grupowych. Widziałem też osoby robiące trening typu crossfit na dworze z hantlami i oponami. Dla niektórych takie proporcje mogą być plusem.

Sprzęt

Mało i stary. Ale nie powinno to dziwić bo to nie jest typowa siłownia, a raczej dodatek dla wioślarzy. Nie ma tu tłumów i nie widziałem sylwetkowych prosów, więc i nie ma kolejek do ławy. Sprzęt stanowi chyba największy minus tego miejsca. Trudno mi jest wyobrazić sobie trenowanie tylko tu latami. Rutyna byłaby zbyt duża.

Lustra i światło 

Dużo dziennego światła i niezłe lustra. Okna umiejscowione są od zachodu i północy, a ja byłem tu w okresie golden hour, która tworzyła całkiem niezły klimat. Kiedyś wrócę zobaczyć jak to wygląda przed południem.

Ogólnie 

Szału ni ma. Taka kuźnia z małą ilością sprzętu, ale przyjemnym dziennym światłem. Duży minus to brak klimatyzacji. Nie wyobrażam sobie tu treningów przy fali upałów 33-35⁰C. Jak masz blisko możesz zajrzeć, przyjeżdżać z drugiego końca miasta nie ma sensu.

Dla mnie 3,6/5 | Ocena z Google Maps 4,6/5 (555 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów ✅

A w życiu!

UP fit Kolorowa

Szatnia

Być może najmniejsza w jakiej byłem, ale schludna, przyjemna, miała w sobie coś stylowego.

Rozmiar i układ 

Niewielka siłownia w przybliżeniu na planie litery L, ponieważ znajduje się w narożnikowej części biurowca. Tym co od razu dało się zauważyć była bardzo „pofalowana” podłoga w środkowej części. Nie wiem co może być tego przyczyną, zwłaszcza że sam kompleks budynków hostujących tę siłownię jest dość nowy.

Sprzęt

Mało i szału nie robił. Jest dość rzadko spotykana maszyna do wiosłowania w wąskim chwycie, w opadzie, na stojąco, ale jakoś dziwnie mi się na niej ćwiczyło, wolę zwykłą sztangę w narożniku. Hantle tylko do 40 kg. Poza tym (ubogi) standard maszynowy.

Lustra i światło 

Dużo dziennego światła, ale jakoś nie robiło roboty. Może aż za dużo bo zdecydowana większość ścian jest przeszklona od podłogi po sufit. Możliwe, że nie trafiłem z porą dnia. Luster z kolei za mało. Tylko w dwóch miejscach, z czego w jednym na wysokości twarzy i na całej ich szerokości przyklejone są motywacyjne hasztagi także fail. Całkiem dobre światło za to jest w łazience.

Ogólnie 

UP fit ma w Poznaniu chyba dwie siłownie i zdają się one pozycjonować jako butikowe, choć do dzisiaj nie wiem co to dokładnie oznacza. Dla mnie całościowo miejsce te jest zdecydowanie gdzieś w dole listy. Jeśli mieszkasz po drugiej stronie ulicy albo pracujesz w Business Garden i chcesz od razu machnąć szybki trening przed powrotem do domu, a do tego nie jesteś takim próżniakiem jak ja, to ok. Jeżeli szukasz czegoś więcej to możesz być zawiedziony.

Dla mnie 3,5/5 | Ocena z Google Maps 4,4/5 (263 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu! ✅

Body Lab One Eskulap

Szatnia

Być może jedyna, która oferuje dozę przytłumionego dziennego światła – jedna ze ścian to wyklejona specjalną folią szyba. Szafki są średniej wielkości i posiadają specyficzne na tle innych zamknięcie – również na kłódkę, ale w oparciu o wystający na zewnątrz bolec.

Rozmiar i układ 

Siłownia ta znajduje się w miejscu dawnego i legendarnego klubu koncertowego co oznacza, że jej główna część oparta jest na planie prostokąta będącego niemal kwadratem. Przestrzeń nie jest jakaś niesamowicie wielka, ale jest też część górna, co czyni całość podobną do just GYM Bułgarska. Na górze jest sporo wolnego miejsca, a dół jest dość wypchany, ale bez ścisku.

Sprzęt

Nie ma go niesamowicie dużo, ale jest porządny. Dobrze usytuowana przed lustrami brama z linkami, jest taki bardziej pionowy hack squat, jest maszyna do trica. Na minus brak solidnego racka do siadów (jest, ale niefajny) oraz maszyny do rozpiętek na siedząco, a bardzo ją lubię. Jedna z płaskich ławek (akurat ta, na której robiłem) stoi pod lekkim kątem i jakoś dziwnie się czułem wciskając na niej. Przy każdym ruchu miałem wrażenie, że zahaczę o elementy podtrzymujące sztangę. Aha, jest za to fajna i wygodna maszyna do wyprostów nóg, którą też bardzo lubię. 

Lustra i światło 

W części dolnej lustra umieszczone są po obu przeciwległych ścianach (na prawo i lewo od wejścia) na całych ich szerokościach. W połączeniu z całkiem dobrym światłem solidnie podkreślają sylwetkę. Na ścianie vis a vis wejścia, pod samym sufitem, znajdują się też wąskie okna, co jest dość specyficznym rozwiązaniem na tle innych siłowni i jestem ciekaw jaki generują efekt w ciągu dnia kiedy na pali się sztuczne światło. 

Ogólnie 

Trafiłem tutaj przypadkiem bo chciałem skończyć posta i chwilowo nie zwiedzać kolejnych siłowni, ale ta, na której miałem robić trening w ten dzień miała pewien problem i musiałem improwizować. Generalnie nie żałuję bo jest tu całkiem fajny klimat, ale być może jest to też kwestia sentymentu i czaru wspomnień czasów, kiedy podczas koncertów piłem tu wódę na backstage’u do późnych godzin. 

Dla mnie 4,3/5 | Ocena z Google Maps 4,8/5 (171 ocen)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Organic Fitness Świt

Szatnia

Biorąc pod uwagę rozmiar siłowni, wydaje się dość mała. Nie wiem jak tutaj z frekwencją, ale zakładam, że czasami może być tłok. Poza tym nic szczególnego, ot przebrać się i wyjść. 

Rozmiar i układ 

Jest to jedna z tych siłowni, które odkrywasz w trakcie wizyty. Znajduje się ona na parterze nowej mieszkaniówki i prawdopodobnie przez to ma dość nieregularny kształt. Jest to zdecydowanie największy Organic z trzech, w których byłem i składa się z szeregu pomieszczeń, które gdyby nie siłownia stanowiłyby pewnie osobne punkty usługowe.

Sprzęt

Niestety nie powala, ale przynajmniej jest go sporo. Nie zauważyłem nic wyjątkowego, ale oczywiście zrobisz solidny trening każdej partii. W nawiązaniu do poprzedniego paragrafu, poza główną salą z maszynami, drążkami i wolnymi ciężarami jest też mniejsze pomieszczenie, w którym jest sztanga, brama, parę hantli i rowerki, taka siłka w siłce. Może to być fajne rozwiązanie dla osób, które z różnych powodów wstydzą się ćwiczyć bardziej publicznie. 

Lustra i światło 

Strefa z rowerkami posiada okna od podłogi po sufit z widokiem na dość ruchliwą ulicę. Strefa ze sztangami i hantlami natomiast ma jedynie sztuczne światło oraz dużo luster. Generalnie ten aspekt siłowni jest całkiem solidny.

Ogólnie 

Gdyby tylko był tu nieco lepszy sprzęt, siłownia byłaby naprawdę fajna, ale i tak jest to chyba najlepszy Organic, w którym byłem. 

W tym rejonie jest to pewnie najlepsza siłownia i mieszkanie gdzieś nad nią, w tym samym budynku byłoby dla każdego fitness freaka dużą zaletą. 

Dla mnie 4,2/5 | Ocena z Google Maps 4,5/5 (302 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno 

Jeszcze tu zajrzę ✅

Może z nudów

A w życiu!

Gym World

Szatnia

Na planie długiego prostokąta z dobrze wykorzystaną przestrzenią. W środku czysto i schludnie. Bardzo fajnym motywem jest to, że istnieją tu drzwi wejściowe oraz osobne drzwi prowadzące już na samą siłownię. Na jednej ze ścian jest duże, fajne lustro, ale światło mogłoby być bardziej zdjęciowe.

Rozmiar i układ 

Powiedziałbym, że siłownia ta jest średniej wielkości. Potwierdza ona moje przekonanie, że najlepsze są te ulokowane w (byłej) przestrzeni handlowej – w jakimś rodzaju hali. Mając do dyspozycji dużo miejsca o regularnym kształcie, tak jak tu, możesz wydzielić swobodną przestrzeń do rozciągania, dla maszyn i dla rowerków/stepperów.

Sprzęt

Hammer Strength to jednak marka. Maszyny te są fajnie skonstruowane, z odpowiednio ułożonym ciężarem i po prostu dobrze chodzą. Tutaj zauważyłem jakby większą niż w innych miejscach tematyczność ich rozlokowania. Na mały minus ławeczki, które wydały mi się za krótkie. Robiłem bicep curls izolując przy pomocy ugiętej ławki i było mi mniej wygodnie niż w innych miejscach. Aha, no i zawsze mogłoby być ich więcej, ale to już szczegół.

Lustra i światło 

Obie rzeczy solidne i jak całość siłowni wymierzone w osoby, którym na tym zależy. To chyba jest najlepsze podsumowanie tego aspektu, nic więcej dodawać nie trzeba.

Ogólnie 

Fajne miejsce z profesjonalnym klimatem. Poza dużymi logo Hammer Strength na ścianach dałbym jeszcze fajnie oprawione plakaty jakichś OGs i w ogóle byłoby git. Żałuję jedynie niezbyt dogodnej dla mnie lokalizacji.

Dla mnie 4,4/5 | Ocena z Google Maps 4,6/5 (234 oceny)

Czy wrócę?

Na pewno ✅

Jeszcze tu zajrzę 

Może z nudów

A w życiu!

Najlepsza siłownia w Poznaniu – mój werdykt

A zatem jaka jest najlepsza siłownia w Poznaniu?

Szczerze mówiąc cieszę się, że nie spieszyłem się z publikacją tego posta i w międzyczasie wróciłem wielokrotnie w wiele z wymienionych tu miejsc. Pozwoliło mi to uzyskać czystszy obraz.

Decyzja nie jest łatwa, ale jeżeli z lufą przy skroni miałbym wskazać najlepszą siłownię w Poznaniu, tą, na którą chodziłbym gdyby była jedyną dla mnie dostępną, byłby to just GYM na Szwajcarskiej. Tak naprawdę jednak on i ten na Bułgarskiej to pozycje A1 i A2 (nie strzelaj!).

Miejsce drugie to City Fit. Na trzecim umieściłbym chyba Fitness Point. Miejsca takie jak Gym World, Body Lab One Marcelińska czy Step One Fitness nie są jednak wcale daleko poza podium. Im dalej, tym bardziej jakość zaczyna się w moim mniemaniu wyrównywać.

Tak naprawdę trudno jest stworzyć wyraźną klasyfikację ponieważ różnice pomiędzy wieloma z miejsc są nieznaczne i ostatecznie może to być kwestia indywidualnych preferencji czy choćby lokacji. Moja finalna klasyfikacja to wypadkowa czynników, ale szczegółowe oceny powyżej starałem się uczynić jak najbardziej obiektywnymi i nie skażać ich osobistymi preferencjami nawet jeśli o nich wspominam.

Czy szukając najlepszej siłowni w Poznaniu czegoś się nauczyłem? Tak.

  • Maszyna maszynie nierówna. Konstrukcja, rozkład i typ ciężaru mają znaczenie. Nawet różne kształty hantli dają inne odczucie. 
  • Ostatecznie trening zrobisz wszędzie, więc jak powtarzam, masz wymówki albo wyniki.
  • Sprawna klimatyzacja ma znaczenie.
  • Wszędzie spotkać można przekrój społeczeństwa i cieszy mnie, że ludzie trenują. Koniunktura na fitness wydaje się być silna.
  • Aspekt estetyczny treningu jest dla mnie niezmiennie ważny, ale zacząłem bardziej cenić również sam performance. 
  • Rutynowość treningu, pewna jego automatyzacja, jest czymś co należy w sobie wypracować, ale różnorodność miejsc, na którą pozwala Multisport jest tego bardzo fajnym urozmaiceniem. 

Na sam koniec, zacząłem się jeszcze zastanawiać nad tym jaką siłownię oceniłbym na 5/5 

Ciekawe, spójne wnętrze, sprzęt jakiego nie ma nigdzie indziej, dużo luster i anaboliczne światło w każdym miejscu i jeszcze żeby była blisko mnie. Widuję takie rzeczy na Insta, więc nie jest to niemożliwe. Może na rynek wkroczy jeszcze jakiś nowy gracz i otworzy bezdyskusyjnie najlepszą siłownię w Poznaniu…


Jeżeli spodobała ci się powyższa treść, rozważ wsparcie mojej twórczości oraz utrzymania domeny i hostingu przekazując datek za pomocą zwykłej karty debetowej lub PayPal.


Udostępnij