Odchudzanie to wiecznie zielony temat, którego zasad ludzie wciąż nie chcą zaakceptować bądź konsekwentnie wprowadzać w życie. Zarówno w moim ebooku jak i na łamach bloga poruszałem już kwestię podstaw utraty zbędnych kilogramów, ale postanowiłem wrócić do tematu i przeanalizować jego nieco mniej oczywiste aspekty. Każdy kto zaczyna się odchudzać posiada pewne oczekiwania i wyobrażenia związane z procesem, które nie zawsze znajdują pokrycie w rzeczywistości. Dlatego dzisiaj mam zamiar omówić kilka niewygodnych prawd o odchudzaniu, które musisz usłyszeć, aby zobaczyć efekty.

Gubienie zbędnych kilogramów to oczywiście proces fizjologiczny, ale dla jego powodzenia absolutnie niezbędna jest implementacja swoistego stanu umysłu. Twoje ciało jest w stanie spokojnie znieść nawet długotrwałe uczucie głodu wynikające z deficytu kalorycznego potrzebnego do chudnięcia lecz prawdziwa walka odbywa się w głowie.

Jeżeli zdarzyło ci się podejmować nieudane próby odchudzania w przeszłości lub aktualnie borykasz się z brakiem efektów, zajrzyj do poniższego posta.

Dlaczego nie chudnę? To prostsze niż myślisz.

Odpowiednie nastawienie to jednak nie koniec. Warto zdawać sobie sprawę z szeregu pułapek mogących zniweczyć twoje starania. Co gorsza, często zastawiamy je na siebie sami, co czyni ich obejście o tyle trudniejszym.

Oto kilka mniej oczywistych powodów, dla których nie możesz się pozbyć nadwagi.

Oczekujesz ekscytującej diety

Funkcjonalna, sportowa dieta mająca skutecznie poprawić twoją sylwetkę to nie kolorowe zdjęcia z Insta. Ok, w teorii może ona tak wyglądać, ale gwarantuję ci, że w praktyce nie będziesz poświęcać czasu, aby codziennie przygotowywać 3 czy 4 różne posiłki. 

Jeśli nie jesteś gotowy żeby dzień w dzień, miesiącami, jeść to samo, twoje szanse na uzyskanie i utrzymanie efektów spadają szybciej niż altcoiny i akcje firm po tweetach Muska.

Rutyna zabija, ale w treningu i żywieniu jest akurat niezbędna dla wyrobienia właściwych nawyków i oszczędności czasowej. Możesz regularnie szukać kolorowych inspiracji i próbować wymyślać co będziesz jeść w danym dniu, ryzykując podjęcie złej decyzji, albo możesz wiedzieć to z góry i tym samym pozostać na właściwej ścieżce. 

Kluczowym jest tutaj odkrycie produktów i smaków z obszaru zdrowe / jakościowe, które będziesz w stanie spożywać codziennie w ramach swojego zapotrzebowania kalorycznego dostarczając jednocześnie odpowiednio dużo białka, tłuszczu i węgli. 

Powtarzam, że taka nudna dieta to nie wyrok, ponieważ niesie ona ze sobą szereg korzyści, ale oczywiście każdy będzie potrzebował od czasu do czasu jakiegoś odstępstwa. Elementem wprowadzającym odrobinę ekscytacji mogą być cheat meale, ale zanim zaczniesz sobie na nie pozwalać, musisz narzucić sobie reżim i nauczyć się go utrzymywać. Dopiero potem znajdzie się miejsce na regularne odstępstwa pozwalające nie zwariować.

Źle oceniasz ilość czasu potrzebną dla efektów

Internet pełen jest zdjęć PRZED i PO zastosowaniu jakiejś diety bądź planu treningowego, często pokazujących świetne efekty uzyskane w relatywnie krótkim czasie. Zachęcam do obejrzenia poniższego, legendarnego już wideo, pokazującego w jak względnie łatwy sposób można dokonać tego typu przemiany.

W szerszym kontekście związanym z takimi treściami, poza niemożnością weryfikacji faktycznego czasu dzielącego zdjęcia, musisz zdawać sobie również sprawę, że choć szybkie przemiany w teorii są możliwe, to jest to dość indywidualna sprawa zależna od wielu czynników. 

Próbując ocenić czas potrzebny na schudnięcie tobie musisz:

  • ustalić jakąś wagę docelową (która z czasem może się zmienić w obie strony) albo uproszczony mentalny obraz sylwetki w jaką celujesz
  • szczerze ocenić swój aktualny stan (jaką masz naturalną budowę/strukturę, ile obecnie masz na sobie tłuszczu)
  • ocenić jak dużych zmian będzie wymagała twoja aktualna dieta 
  • ocenić na jaki poziom aktywności fizycznej możesz lub chcesz sobie pozwolić (ruch znacznie przyspieszy uzyskanie efektów)
  • uzbroić się w cierpliwość

Proces wykształcania nowych, zdrowych nawyków żywieniowych prowadzących do utraty zbędnych kilogramów jest na tyle dużą życiową zmianą, że początkującym po miesiącu na diecie może się wydawać jakby byli na niej już rok.

Aby zobaczyć prawdziwe efekty odchudzania potrzeba konsekwencji w postanowieniach, dlatego tak ważne jest realistyczne podejście do ram czasowych i nie rezygnowanie ze starań jeśli po tygodniu czy miesiącu nie widzi się znaczącej różnicy. 

Źle oceniasz ilość potrzebnej aktywności fizycznej

Kolejnym, być może nawet bardziej niż żywienie niezrozumianym przez ludzi czynnikiem mającym wpływ na skuteczne odchudzanie jest istota oraz ilość niezbędnej aktywności fizycznej. 

Podstawy diety takie jak „słodycze i fast food są wysokokaloryczne, więc prowadzą do tycia” są dla większości jasne. Problemem jest nieumiejętność powstrzymania się przed ich (nadmiernym) spożyciem. 

Dużo trudniejsze jest zrozumienie ilu ruchu potrzeba, aby niwelować efekty regularnej nadwyżki kalorycznej. 

W uproszczeniu, 15 minut jazdy na rowerze dziennie to za mało, żeby spalić spożytą w ciągu dnia porcję makaronu, pieczywa i być może jakichś słodyczy. Tylko przeciętny batonik może wymagać 50-60 minut spaceru na wyzerowanie kalorii. Jeżeli do tego nie masz mięśni, których im więcej, tym więcej energii (kalorii) potrzeba codziennie na samo ich utrzymanie, możesz być pewien, że będzie ci się odkładać tłuszcz. Twój organizm zwyczajnie nie otrzymuje impulsu do efektywnego wykorzystania dostarczanej mu energii. 

Trening siłowy stanowi bodziec do budowy masy mięśniowej (kalorii pali relatywnie mało), jakaś forma kardio natomiast, poza byciem prozdrowotną, przyczynia się do palenia kalorii – jest bardziej energożerna. Dlatego też należy i warto łączyć te rodzaje aktywności jeżeli chce się poprawić swoją sylwetkę i ogólną kondycję fizyczną.

Zbyt duża pobłażliwość w stosunku do własnych słabości

W okresie kiedy zafascynowało mnie zjawisko zaburzeń odżywiania chłonąłem sporo powiązanych z nim treści chcąc lepiej zrozumieć stan umysłowy cierpiących z ich powodu osób. 

YouTube obfituje w kanały będące swego rodzaju pamiętnikami żywieniowymi, prowadzonymi głównie przez młode dziewczyny. Dużym atutem ich vlogów jest autentyczność i szczerość – dzielą się one nie tylko progresem, ale i potknięciami. 

Wiele z nich przyznaje się do binge eating – kompulsywnego objadania się i choć błędy zdarzają się nam wszystkim, należy wyciągać z nich wnioski i próbować zmieniać swoje procesy myślowe i zachowanie. 

Niepokojącym trendem, który zauważyłem w komentarzach pod tymi filmami jest zbyt duża pobłażliwość w stosunku do objadania się. Widzowie próbując podnieść na duchu autorkę pisząc rzeczy w stylu “Kolejny binge? To nic, i tak jesteś super. Nic się nie stało.”

🙄

Cóż, rozumiem potrzebę bycia w takich sytuacjach taktownym, ale dokąd to ostatecznie prowadzi? Nie można sobie wiecznie pobłażać i spodziewać się rezultatów innych niż dotychczas (czyli ich braku). Takie podejście nie tylko nie generuje pożądanych wyników (utraty wagi), ale wręcz uwstecznia.

Długoterminowa dyscyplina jest czymś, czego zwyczajnie nie da się pominąć próbując schudnąć. Jeżeli masz problemy z samodzielnym utrzymaniem reżimu, poszukaj konstruktywnego wsparcia na zewnątrz. Unikaj jednocześnie echokomory, w której jedynym co usłyszysz będzie potwierdzenie własnych niewłaściwych przekonań (nic się nie stało).

Reasumując…

Jeżeli jesteś osobą, która próbuje, ale nie może schudnąć, być może brakuje ci realistycznego spojrzenia na to co, jak szybko i jakim nakładem możesz osiągnąć. Skuteczna dieta wymaga pewnego mindfulness – stałego przykładania uwagi do bodźców i własnych zachowań, mentalnej samokontroli. Wiem, że ludzie w większości nie chcą stale się kontrolować i wolą podążać z prądem, ale może nie chcą też wystarczająco mocno efektów?

Poza byciem świadomym wszystkiego o czym mowa w tym poście, należy również pamiętać o żelaznej konsekwencji będącej być może najistotniejszym czynnikiem w procesie budowy swojej najlepszej sylwetki.

Zdaję sobie sprawę, że powyższy post brzmi trochę jak: Dlaczego nie chudnę? To twoja wina! i mimo, że nie taki był zamiar, to… tak właśnie jest. Powinno to nie tyle podcinać ci skrzydła, co dawać poczucie, że zmiana na lepsze jak najbardziej jest w twoich rękach. 

Każda rozmowa o tym, że nie mogę schudnąć sprowadza się dla mnie do pytania – Czy spędziłeś pół roku w deficycie kalorycznym? Tak szczerze?

Jeżeli chcesz zgubić zbędne kilogramy lub poprawić sylwetkę, zacznij od solidnych fundamentów takich jak zapotrzebowanie kaloryczne, aktywność fizyczna i konsekwencja. Dołóż do tego odpowiedni stan umysłu, w którym nie traktujesz odchudzania jako jednorazowego zabiegu generującego trwałe efekty, a raczej jako proces, a gwarantuję, że zobaczysz wyniki.


Jeżeli spodobała ci się powyższa treść, rozważ wsparcie mojej twórczości oraz utrzymania domeny i hostingu przekazując datek za pomocą zwykłej karty debetowej lub PayPal.


Udostępnij