Motywacja to pewien trudno uchwytny czynnik, mający niemalże zmusić, a następnie napędzać cię do działania. Wynika ona z twoich wewnętrznych potrzeb psychicznych i fizycznych oraz stanowi grunt do podejmowania akcji. Motywacja jest czymś, co ma pomóc ci osiągnąć cel. Przypomina ona kamień szlachetny – jest powszechnie pożądana, a tak trudna do odnalezienia. Odpowiedzenie sobie na pytanie dlaczego i po co to robię? w kontekście fitnessu jest szczególnie ważne, a więc zobaczmy jak znaleźć motywację do treningu i w nim wytrwać.

Od czasu do czasu widzę w social media jak dalsi i bliżsi znajomi podejmują próby poprawy swojego życia i sylwetki. Wymieniam też z takimi osobami wiadomości i zawsze staram się dodać im zachęty i wzmocnić w nich poczucie tego, że robią właściwą rzecz.

Może to, przynajmniej dla niektórych, stanowić motywację zewnętrzną, ale ostatecznie jest ona bodaj najsłabszym z omawianych tu bodźców. 

Nawet gdybym codziennie komplementował postęp takiej osoby i namawiał ją do dalszego wysiłku, szybko straci to swoją moc. 

Wciąż musisz samemu dotrzeć na siłkę, wciąż musisz dźwignąć ciężkie, wciąż musisz odpowiednio zjeść i tak w kółko. Tego nie zrobi za ciebie nikt. Skąd zatem czerpać siłę do tego, aby wytrwać w procesie?

Motywacja zewnętrzna

Zewnętrzna motywacja do treningu może pojawić się kiedy zaczniesz widywać sylwetki w typie, który sam chciałbyś mieć. Jest to jakiś początek, ale wydaje mi się, że taka osoba widzi pożądany efekt, ale zupełnie zapomina o całej pracy niezbędnej do jego osiągnięcia i gdy tylko zaczyna rozumieć jej ogrom, porzuca wysiłki.

No właśnie, a propos pracy…

Jeżeli mówimy o codziennym zajęciu pozwalającym opłacać rachunki, nie oszukujmy się, większość osób nie przepada za swoją. Tym, co motywuje ludzi jest wypłata (czynnik zewnętrzny), a nie zajęcie, które wykonują. Chcą pieniędzy, ale nie chcą wstawać wcześnie rano, wysłuchiwać szefa czy obcować z klientami. Kasa jest jednak wystarczająco silnym motywatorem, aby zaciskali zęby i robili swoje.

W kwestii treningu motywacją zewnętrzną może być uznanie ze strony innych osób. Zasadniczo to rozumiem, ale dla mnie to tylko dodatek, miła rzecz kiedy ma miejsce, ale na tym etapie bez większego znaczenia dla moich celów.

Co istotne, uznanie nie jest czymś stałym, co będzie trwać i ciągle cię napędzać, więc nie warto na nim polegać.

Zewnętrzną motywacją do treningu może być też chęć stania się atrakcyjniejszym w celu łatwiejszego znalezienia partnerki czy partnera, ale i to jest złudne podejście. Jeżeli zrobisz ponadprzeciętną formę, nie mówię tu o scenicznej, ale taką, która sylwetkowo umieszcza cię w 10-15% społeczeństwa, możliwe jest, że zaczniesz deprymować płeć przeciwną, a do tego i tak stracisz zainteresowanie osobami nie podzielającymi twojej zajawki, więc zasadniczo twoja sytuacja nie staje się łatwiejsza.

Reasumując, w przypadku motywacji zewnętrznej polegasz na czynnikach niezależnych od ciebie.

Motywacja wewnętrzna

Motywacja wewnętrzna okazuje się być dużo efektywniejsza w procesie budowania sylwetki, ale i na co dzień. Jeżeli potrafisz samodzielnie napędzać się do działania, jesteś na dobrej drodze do odniesienia sukcesu w swoim przedsięwzięciu, czymkolwiek by ono nie było.

Zrobienie formy jest niesamowicie satysfakcjonujące, budujące ego i podnoszące samoocenę, ale to sam proces do niej prowadzący jest dużo ważniejszy i jest tym, co faktycznie zmienia cię na lepsze

Proces ten jest długotrwały, liczony w latach, dlatego aby w nim wytrwać, musisz nieustannie podsycać wewnętrzny ogień, ciągle dorzucać do pieca.

Motywacja wewnętrzna oraz poleganie na sobie w szerszym kontekście są o tyle niebezpieczne, że rozliczasz samego siebie. Może to prowadzić do niekiedy niesłusznej samokrytyki, kiedy zawieszasz sobie poprzeczkę zbyt wysoko, ale i napawać dumą, kiedy osiągasz założenia tylko dzięki własnym staraniom. Tak czy inaczej branie odpowiedzialności za siebie jest kluczowe w budowaniu mentalnej siły i nie ma co się przed tym wzbraniać.

Reasumując, w przypadku motywacji wewnętrznej polegasz na czynnikach zależnych od siebie.

Problem z motywacją

Głównym problem z motywacją jest to, że jest ona niestała – przychodzi i odchodzi, bywa silniejsza i słabsza. Poleganie na niej w celu robienia rzeczy to błąd. Motywacja to swego rodzaju paliwo. Po napełnieniu baku nie możesz oczekiwać, że już zawsze będzie on pełen. 

Co więcej, jeżeli jesteś daleki od celu, twoja motywacja najprawdopodobniej będzie słaba i trudno ją będzie utrzymać.

Jak znaleźć motywację?

Odnalezienie motywacji do treningu, zewnętrznej bądź wewnętrznej, to twoja indywidualna sprawa i dopiero początek, musisz ją jeszcze podtrzymać.

Aby to zrobić potrzebujesz:

  • energii (tę wysysają z ciebie używki, niewłaściwi ludzie i zajęcia)
  • robienia rzeczy przybliżających cię do celu (zacznij dietę, zapisz się na siłownię)
  • skupienia na celu (ignoruj rzeczy, które nie przybliżają, a czasem wręcz oddalają cię od celu)
  • wytrwałości w postanowieniach i nowych czynnościach 
  • dodatnich emocji, kiedy udaje ci się osiągać cel (opublikuj zdjęcie jeśli jesteś z siebie dumny)
  • aktywnego myślenia o tym co robisz

Zajawka na trening to ogień, który musisz nieustannie karmić. W swoim ebooku wspominałem o swego rodzaju konieczności zainteresowania branżą fitness jeżeli chce się osiągnąć wyniki. Możesz obejrzeć dwa odcinki serialu albo dwa vlogi fitnessowe na YouTube. Co z tego bardziej nakręci cię na jutrzejszy trening i przybliży do celu? No właśnie.

Innymi pobudzaczami do treningu mogą być:

  • strach przed alternatywą (chcesz być gruby/chudy i niesprawny?)
  • strach przed niewykorzystanym potencjałem (co mógłbym zrobić/osiągnąć będąc w formie? co tracę nie będąc w formie?)
  • chęć bycia lepszym (mam miejsce na to, aby stać się lepszym, wyzwanie dla samego siebie)
  • udowodnienie czegoś sobie i być może innym (nic nie jest tak satysfakcjonujące i nie zamyka ryja hejterom jak wyniki, wtedy nie trzeba nawet nic mówić)

Jeżeli twój napęd stanowi motywacja zewnętrzna, powiedz innym, że zaczynasz, opublikuj o tym info w social media. Jeżeli finalnie nie podejmiesz działania, odniesiesz porażkę i ludzie ją zobaczą. 

Alternatywnie, możesz też utrzymywać rzeczy w tajemnicy, pracować w cieniu i po jakimś czasie wszystkich zaskoczyć. Niektórzy kulturyści celowo nie publikują zdjęć ani nagrań przygotowując się do zawodów, aby w odpowiednim czasie wywrzeć jeszcze większe wrażenie.

Niezależnie od tego jaki rodzaj motywacji napędza cię do działania, utrzymuj eyes on the prize – myśl o tym co czeka cię, jeżeli wytrwasz w swoich postanowieniach, wizualizuj siebie będącego w formie oraz pamiętaj o korzyściach z tego płynących.

Nawyk

Początkowa dawka silnej motywacji jest być może niezbędna do tego, aby zacząć trenować. W twojej głowie musi pojawić się nowy rodzaj myśli, który pozwoli ci podjąć nowe działania. Docelowo nie możesz jednak szukać motywacji do każdego treningu, po jakimś czasie musisz ją zamienić w coś innego, bardziej stabilnego i mniej wymagającego mentalnie. 

Przekucie motywacji w nawyk jest absolutnie kluczowe dla odniesienia sukcesu w fitnessie. 

Trening musi się stać integralną częścią twojego dnia, najlepiej w stopniu, w którym jego brak powoduje u ciebie pewien dyskomfort. Niektóre przyzwyczajenia potrafią być zgubne, ale nawyk aktywności fizycznej to akurat jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz dla siebie zrobić.

Potęga nawyku tkwi w tym, że pozwala ci on zapomnieć o motywacji. Dzięki niemu nie musisz sobie za każdym razem tłumaczyć, dlaczego idziesz na trening.

Podsumowanie

Patrząc wstecz, mój początek przygody z fitnessem to dość zrównoważona mieszanka motywacji zewnętrznej i wewnętrznej. 

Ja rzeczywiście chciałem zrobić formę, ale jak jest u ciebie? Jeżeli sprawność fizyczna i jakościowa sylwetka nie są dla ciebie ważne, nie są czymś, co chciałbyś osiągnąć, to najprawdopodobniej nie podejmiesz i nie wytrwasz w treningach.

Szczera chęć i posiadanie celu to podstawa – to jest ta lepsza, wewnętrzna motywacja, która uprzyjemnia oraz nadaje znaczenia i wartości samemu procesowi treningu. 

Oklepane, acz wciąż prawdziwe jest stwierdzenie, że najtrudniej jest zacząć. Kiedy nabierzesz już tempa, dieta i trening zaczną przychodzić ci łatwiej. Zacznij gdzieś, od małych rzeczy, od kilku ćwiczeń, od lepszej diety i dokładaj kolejne cegiełki.

Motywacja do treningu potrzebna ci będzie krótkoterminowo, aby zacząć. Aby wytrwać, będziesz musiał wyrobić nawyk, który z kolei przełoży się na wyniki. Masz to, powodzenia!


Jeżeli spodobała ci się powyższa treść, rozważ wsparcie mojej twórczości oraz utrzymania domeny i hostingu przekazując datek za pomocą zwykłej karty debetowej lub PayPal.


Udostępnij